Szukany wiersz:
Poeta:
Bolesław Leśmian
Wyznanie

Nie ran pogardą tej obcej dziewczyny,
Jej czar jest inny niżeli twój czar.
Tyś memu ciału dreszcz w świecie jedyny,
A ona ust mi chce oddać maliny —
Czyjaż dłoń zdoła odtrącić ten czar?

Wszak tobie pierwszej tę miłość wyznaję —
Ona nic nie wie, choć czeka i śni.
Szedłbym tak do niej jak w lasy i w gaje,
A odkąd znam ją, wciąż mi się wydaje,
Że policzone są wiosny mej dni!

Wargi me falą w uśmiechu ozdobne,
Jaśnistym włosem polśnioną ma skroń,
Spojrzenie — pilne i z lekka żałobne,
Dłonie do twoich niechący podobne —
Pieszcząc pomyślę, że pieszczę twą dłoń...

Jej zaklęć szepty nie zmienią mnie wcale,
Jej pocałunek nie rozłączy nas!
Pozwól mi odejść w ust tamtych korale,
Bym łkał przez chwilę, bym kochał niestale
Raz jeszcze jeden, ach, tylko ten raz!
Bolesław Leśmian
Wyznanie spóźnione

Lubię twoim weselem rozniecony gwar —
I twoimi oczami upatrzoną drogę —
I czar w śmiechu zjawiony — ten sam zawsze czar!...
Żem cię dotąd nie kochał — zrozumieć nie mogę!

Dziś, gdy ogród zaszumi lub zaskrzypią drzwi,
Zrywam się, aby stwierdzić pustkę beznadziejną,
I przypomnieć twe kroki — i głos twój — i brwi —
I o ustach i dłoniach pomarzyć kolejno.

Słyszę płacz przewezbrany obłoków i zórz!
Wszystko — klęczy i błaga!... A ty — coraz dalej!
O, nie wracaj, nie wracaj — tylko dłonie złóż
Do modlitwy za wszystkich, co cię nie kochali!
Zygmunt Krasiński
Wzywam cię w boskiej wspomnienia

Wzywam cię w boskiej wspomnienia godzinie,
Stań tu przede mną, nim ta chwila minie —
Stań tu przede mną — lecz jak wtedy — cała
Lekkimi szaty błękitna i biała,
Z dumy ponurym na ustach znamieniem,
Z smutku na czole niewymownym cieniem,
Piękna w tym smutku i dumie zarazem —
Na pół stworzona potęgi obrazem,
Na pół nieszczęścia! — O, stań tu przede mną —
W tej samej chwili raz jeszcze bądź ze mną!
Niech głos twój słyszę, niech ujrzę twą postać,
Choćbym miał potem w wiecznym szale zostać
I wołać wiecznie: "Gdzie ona? gdzie ona,
Ta cudna moja — ta moja stracona?"